Forum Wiedza, magia, język, niezależność! Strona Główna
Zaloguj Rejestracja Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy
Jezioro
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 86, 87, 88  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wiedza, magia, język, niezależność! Strona Główna -> Błonia Hogwartu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ailith Ingart
Gryffindor



Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:09, 11 Kwi 2007    Temat postu:

Wzruszyła ramionami. Kolejny kamyk odbił się od powierzchni jeziora.
- Różne - odparła lakonicznie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Terry Wingstock
Gryffindor



Dołączył: 03 Kwi 2007
Posty: 661
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:14, 11 Kwi 2007    Temat postu:

Westchnął niesłyszalnie.
Podszedł do niej i stanął obok. Chwilę przyglądał się rozchodzącym się na wodzie kołom niedaleko miejsca, w którym zatonął kamyczek.
- Masz - stwierdził, podając swojego otoczaka.
Dłoń znów powędrowała do kieszeni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ailith Ingart
Gryffindor



Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:16, 11 Kwi 2007    Temat postu:

Wzięła otoczaka i wrzuciła go do wody. Bez słowa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Terry Wingstock
Gryffindor



Dołączył: 03 Kwi 2007
Posty: 661
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:26, 11 Kwi 2007    Temat postu:

Śledził wzrokiem lecący kamień, aż do momentu, gdy dało się słyszeć ciche "plum".

Chciał powiedzieć, że ucieczka, choćby najbardziej spektakularna nie jest wyjściem... Ale nie było chyba takiej potrzeby. Zdał sobie sprawę, że ona wie.

Spokojnie odwrócił się i popatrzył na Ailith. Kąciki ust uniosły mu się nieznacznie. A potem delikatnym ruchem odciągnął jej z twarzy niesforny kosmyk rudych włosów, który zmienił swoje położenie najprawdopodobniej podczas biegu.

- Do zobaczenia - stwierdził, idąc w kierunku szkoły.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ailith Ingart
Gryffindor



Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:33, 11 Kwi 2007    Temat postu:

Nie ruszyła się nawet na milimetr. Dopiero kiedy odszedł, wściekle cisnęła kolejnym kamieniem o wodę, która rozbryzgnęła się małymi kropelkami. Kolejne wodne kręgi zafalowały, a Ailith przykucnęła na ziemi i zapatrzyła się przed siebie, odrobinę bezmyślnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lucy D. Vivian
Gość






PostWysłany: Śro 18:43, 11 Kwi 2007    Temat postu:

Lucy patrzyła na falującą wodę. W jej błękitnych, porcelanowych oczach kryła się fascynacja, chęć sprawdzenia, co jest głębiej. Przełknęła głośno ślinę, podchodząc do Ailith. Usiadła koło niej, ale milczała, zapatrzona w malutkie fale.
Powrót do góry
Ailith Ingart
Gryffindor



Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:45, 11 Kwi 2007    Temat postu:

- Cześć Lucy - wychrypiała, przerywając milczenie. Kaszlnęła krótko, zakrywając usta zwiniętą dłonią. - Co słychać?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lucy D. Vivian
Gość






PostWysłany: Śro 18:49, 11 Kwi 2007    Temat postu:

- Po staremu - stwierdziła mała poważnie, nie odrywając wzroku od tafli jeziora - Statyka, dynamika, entropia. Od lat wszystko biegnie tym samym torem, na podstawie tego samego Cyklu. I te spoiwa, kreacjonizm... a ponadto, mam perwersyjną ochotę na bułkę z budyniem i wątróbką. A ty?
Powrót do góry
Ailith Ingart
Gryffindor



Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:58, 11 Kwi 2007    Temat postu:

- Nie lubię budyniu - odpowiedziała zgodnie z prawdą. Wstała i otrzepała grafitową spódnicę.
- Chodź do zamku, wieje - zaproponowała. Faktycznie, wiało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lucy D. Vivian
Gość






PostWysłany: Śro 19:04, 11 Kwi 2007    Temat postu:

- Wieje - przyznała Lucy i uśmiechnęła się z westchnieniem, wpatrując się w głębiny - I robią się falę.
Lubiła wodę. Prawie zawsze się topila.
Powrót do góry
Ailith Ingart
Gryffindor



Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:12, 11 Kwi 2007    Temat postu:

Złapała małą za rękę i pociągnęła w górę.
- Chodź - wskazała głową w stronę zamkowych murów.

I poszły.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Terry Wingstock
Gryffindor



Dołączył: 03 Kwi 2007
Posty: 661
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:49, 12 Kwi 2007    Temat postu:

Przyszedł, nie wiadomo właściwie kiedy i skąd.
Położył torbę pod drzewem, sam zaś usiadł na niej, nie przejmując się zbytnio stanem rzeczy schowanych w środku.

Skrzywił się, przymykając lekko lewe oko. A potem przyłożył dłoń do skroni.
I przeklął. Tak szpetnie, że gdyby był przy nim jakiś uczeń, z pewnością by się oburzył. Ale jego to nie obchodziło.
Bolała go głowa. Makabrycznie.
Ale ostatecznie, niedawno spadł ze schodów, prawda..? Co z tego, że miał uderzoną prawą część głowy...
Zaczął szybko oddychać. Szybciej.

I nagle wszystko ustało.
Odetchnął.
Zdjął krawat i rozluźnił koszulę pod szyją. A potem wyjął spod niej błękitny kamień, zawieszony na srebrnym łańcuchu. I wpatrywał się w niego.
Pulsował mdłym światłem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natalie Hepburn
Ravenclaw



Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 1133
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: London

PostWysłany: Czw 21:55, 12 Kwi 2007    Temat postu: ~*~

Nie zauważył, że niedaleko również ktoś siedział.
Natalie Hepburn, ta, co to nad nim stała w skrzydle szpitalnym, teraz na wpół leżała, wsparta na łokciach i mrużyła oczy, wpatrując się w dal.
- Jak kląć, to soczyście, co? - zapytała, uśmiechnąwszy się i uniosła jedną brew.
Chyba nie zauważyła kamienia, bo o niego nie spytała, co z pewnością uczyniłaby niezwłocznie, gdyby jednak zobaczyła.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Natalie Hepburn dnia Czw 22:17, 12 Kwi 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Terry Wingstock
Gryffindor



Dołączył: 03 Kwi 2007
Posty: 661
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:58, 12 Kwi 2007    Temat postu:

Ręka momentalnie wsunęła się za bluzkę, zniknął za nią również kamyczek.

Na jego twarz powrócił uśmiech. Nawet udany.
- A, raz na rok można sobie pozwolić... - stwierdził, bawiąc się krawatem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natalie Hepburn
Ravenclaw



Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 1133
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: London

PostWysłany: Czw 22:01, 12 Kwi 2007    Temat postu: ~*~

- Wyleczony? - zapytała i obdarzyła chłopaka uważnym spojrzeniem. - Bo nie wyglądasz. Nie całkiem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wiedza, magia, język, niezależność! Strona Główna -> Błonia Hogwartu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 86, 87, 88  Następny
Strona 21 z 88

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1