Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Natalie Hepburn
Ravenclaw
Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 1133
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: London
|
Wysłany: Czw 16:53, 30 Sie 2007 Temat postu: ~*~ |
|
|
Natalie, wciąż z założonymi rękoma, bez słowa okrążyła stół i stanęła tuż przed Mattem.
Uniosła brew, po czym ni stąd ni zowąd uśmiechnęła się lekko.
- Chcesz, czy nie? - zapytała cicho. - Mam do wykonania pewne zadanie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Maxwell Ingart
Rudy praktykant
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1831
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 16:55, 30 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
A Ingart - szuja - obserwował minę współlokatora z uśmiechem godnym rekina. Brakowało tylko podkładu ze Szczęk. Tak, nawet jeśli ryby nie bywają rude.
- Jakoś to przeżyjesz - udał współczucie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Matthew Gainsborough
Ravenclaw
Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 396
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Brighton
|
Wysłany: Czw 16:58, 30 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Na jego twarz znów wróciły barwy - w nieco wyraźniejszym nawet wydaniu.
Zerknął na Ingarta, a zaraz potem podniósł głowę w górę, na Natalie.
- Nie musisz. To tylko głupia gra - zaznaczył trochę bez przekonania, odwracając wzrok. Oj, Ingartowi się dostanie...Kiedyś.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Natalie Hepburn
Ravenclaw
Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 1133
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: London
|
Wysłany: Czw 17:01, 30 Sie 2007 Temat postu: ~*~ |
|
|
Nachyliła się panu Gainsborough do ucha, jak gdyby nigdy nic.
- Być może chcę - mruknęła, następnie siadając obok, plecami do stołu.
Przechyliła głowę nieco w prawo, chcąc zajrzeć mu w oczy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Matthew Gainsborough
Ravenclaw
Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 396
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Brighton
|
Wysłany: Czw 17:09, 30 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Jeśli chciała zajrzeć - teraz mogła to zrobić bez problemu. Bo wyszło jakoś tak, że na nią spojrzał, zaraz po tym, jak usłyszał głos przy swoim uchu. To był odruch.
Czy jemu się tylko wydawało, czy sprawa jego dumy właśnie została w to wplątana..?
- Niech wam będzie. Gram - podrapał się po czuprynie, zerkając na rudego potwora, po drugiej stronie stołu.
Uśmiechnął się lekko do Natalie. Prawdopodobnie na złość Maxowi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Julie White
Hufflepuff
Dołączył: 21 Lip 2007
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 17:13, 30 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Zbliżyła się do stołu, pozostając jednak w pewnym oddaleniu. Patrzyła z tejże oddali. Można śmiało rzec, że obserwowała.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Natalie Hepburn
Ravenclaw
Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 1133
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: London
|
Wysłany: Czw 17:13, 30 Sie 2007 Temat postu: ~*~ |
|
|
Odwzajemniła uśmiech.
Pozostało jej tylko nachylić się i skraść mu całusa, co niezwłocznie uczyniła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maxwell Ingart
Rudy praktykant
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1831
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 17:16, 30 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
- Dziękujemy za łaskę, Gainsborough. Skoro już ci tak radośnie, to może zakręcisz, hm?
Potrącił butelkę, a ta potoczyła się powoli ku Mattowi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Amelia Hammett
Ravenclaw
Dołączył: 22 Lut 2007
Posty: 1972
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 17:17, 30 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Uśmiechnęła się o wiele szerzej widząc tego skradzionego całusa, lecz mina znów przybrała wyraz lekkiego niezadowolenia, gdy dostrzegła czającą się Puchonkę.
Puchoni na stos...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Julie White
Hufflepuff
Dołączył: 21 Lip 2007
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 17:18, 30 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Czajenie się to niezbyt dobre określenie, jeśli chodzi o Julie. Czajenie się jest takie... mroczne.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Matthew Gainsborough
Ravenclaw
Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 396
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Brighton
|
Wysłany: Czw 17:19, 30 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Najpierw zamrugał.
Mimo wszystko nie spodziewał się, że Natalie zadanie wykona. Inna sprawa, że wypadło... hmm. Przyjemnie.
Delikatnie odsunął dziewczynę od siebie i nim ktokolwiek mógł stwierdzić, czy oblał się rumieńcem, czy też nie, już złapał za butelkę i zakręcił nią energicznie na środku stołu.
- Zadowolony..? - zerknął na Maxa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maxwell Ingart
Rudy praktykant
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1831
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 17:21, 30 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
- Myślę, że to raczej Natalie powinna się wypowiedzieć.
Bo owszem. Szyjka butelki wymierzona była właśnie w nią. Trochę oskarżycielsko.
Ingart roześmiał się cicho, obserwując kątem oka Julie.
- Dołączysz?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Julie White
Hufflepuff
Dołączył: 21 Lip 2007
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 17:22, 30 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
Wzruszyła ramionami, zakładając, że pytanie było kierowane do niej, i przechyliła głowę nieco w bok, dając do zrozumienia (PRÓBOWAŁA), że to zależy od zdania reszty graczy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Natalie Hepburn
Ravenclaw
Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 1133
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: London
|
Wysłany: Czw 17:22, 30 Sie 2007 Temat postu: ~*~ |
|
|
O, tak, z pewnością wyszło przyjemnie.
Natalie wciąż się uśmiechała, gdy odgarnęła mu włosy z czoła i obróciła się, by spojrzeć, na kogo tym razem trafi Matt.
Aż otworzyła usta, tak się zdziwiła.
Znów ona!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maxwell Ingart
Rudy praktykant
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1831
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 17:27, 30 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
- Jeszcze raz kręć - rzucił rudy od niechcenia, przeżuwając winogrono. - To nie gra dwuosobowa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|