Forum Wiedza, magia, język, niezależność! Strona Główna
Zaloguj Rejestracja Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy
Stół Gryffindoru
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 32, 33, 34  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wiedza, magia, język, niezależność! Strona Główna -> Stoły uczniów
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michelle Johnson
Gryffindor



Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 512
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z miejsca gdzie M&B są tylko dla mnie.

PostWysłany: Śro 16:55, 07 Mar 2007    Temat postu:

Westchnęła.
- Lucy, ciekawe, czy dyrektor wpadnie na pomysł wspólnego szlabanu - zachichotała pod nosem, spoglądając na obie dziewczyny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lucy D. Vivian
Gość






PostWysłany: Śro 16:56, 07 Mar 2007    Temat postu:

- Jesteś chora? - spytała Lucy wprost, bez większych ogródek. Patrzyła w twarz panny Ingart, jakby widziała ją pierwszy raz - Coś się stało. Ze wszystkich rzeczy na świecie coś musiało się stać.
Oczy Lucy zachodzą porcelanowym błękitem.
Powrót do góry
Michelle Johnson
Gryffindor



Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 512
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z miejsca gdzie M&B są tylko dla mnie.

PostWysłany: Śro 16:58, 07 Mar 2007    Temat postu:

- To ja was zostawię - uśmiechnęła się lekko i powędrowała w stronę wyjścia. - Do zobaczenia!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ailith Ingart
Gryffindor



Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:01, 07 Mar 2007    Temat postu:

- Nie jestem chora - mruknęła, opuszczając dłonie, - ale może będę...
Skrzywiła się i przeczesała rude, nie do końca uczesane włosy. Ostatnio była taka dziwnie emocjonalna i, hmm... Normalna?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lucy D. Vivian
Gość






PostWysłany: Śro 17:04, 07 Mar 2007    Temat postu:

Wzrok Lucy przetaksował koleżankę. Z namysłem. Ze skupieniem. Jakby odnajdowywała to, czego możnaby się bać. Wszystkich to kiedyś czekało.
Poza nią samą. Może właśnie dlatego tak to ją przerażało.
- Nie choruj - stwierdziła, siląc się na uśmiech - Musisz być zdrowa przecież.
Powrót do góry
Ailith Ingart
Gryffindor



Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:09, 07 Mar 2007    Temat postu:

- Muszę, muszę... - powtórzyła, rozglądając się po stole. Po chwili nalała sobie tylko wody, chyba nie była głodna. - Przecież wiesz, że nie zachoruję. Jedyne, co muszę, to się tobą zajmować, skoro Namraelowi się to nie widzi - dodała cicho.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lucy D. Vivian
Gość






PostWysłany: Śro 17:14, 07 Mar 2007    Temat postu:

Lucy obróciła list w palcach.
- Na razie dostałam garść zapewnień, że _on się mną już zajmie_. Dążenie do doskonałości za wszelką cenę. Makiawelizm rodzinny - zaszurała butem - Bardziej martwi mnie narastający wpływ społeczeństwa. Nie wiem, jak długo zniosę tą wszechobecną histerię emocjonalną.
Powrót do góry
Ailith Ingart
Gryffindor



Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:17, 07 Mar 2007    Temat postu:

- Jeszcze tylko siedem lat - mruknęła znad szklanki. Znowu przeczesała włosy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lucy D. Vivian
Gość






PostWysłany: Śro 17:21, 07 Mar 2007    Temat postu:

- Oj, z pewnością. Mój problem polega zgoła na czymś innym - Lucy znowu zamoczyła palce w zimnej już owsiance - Cieszę się, że z Tobą wszystko w miarę w porządku - uśmiechnęła się, tym razem nie wymuszenie.
Powrót do góry
Ailith Ingart
Gryffindor



Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:25, 07 Mar 2007    Temat postu:

Wstała, odstawiwszy pustą szklankę.
- Lucy, wrócę później, okej? - I, nie czekając na odpowiedź, poszła.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lucy D. Vivian
Gość






PostWysłany: Śro 17:27, 07 Mar 2007    Temat postu:

- Tak, wiem. Co, Islington? - spytała szczura - Tak. To też wiem. Chodź, przyjacielu. Mamy wiele do zrobienia.
Wzięła zwierzątko do kieszeni, wstała i poszła w swoją stronę.
Powrót do góry
Sheena Sargeant
Gryffindor



Dołączył: 24 Lut 2007
Posty: 983
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z aparatu.

PostWysłany: Śro 22:34, 07 Mar 2007    Temat postu:

Usiadła przy stole Gryfonów i oparła głowę na dłoni. Zaczęła bawić się widelcem, za pomocą którego mieszała składniki sałatki ze sobą i zamieniała soczyste owoce w soczystą miazgę. Głowa okropnie ją bolała, co wpływało okropnie na jej samopoczucie, a do tego list od ojca wciąż nie przyszedł i po prostu zaczęła się martwić. Znów opuściła lekcję ONMS, a do tego miała ochotę napić się czegoś mocnego. C za paskudny dzień, och, gdyby znalazł się ktoś, kto wyciagnąłby ją dokądś i rozweselił.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aisling Biteford
Hufflepuff



Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z reprodukcji?

PostWysłany: Śro 23:27, 07 Mar 2007    Temat postu:

- Cześć - powiedziała wesoło Aisling, siadając przy nieznanej Gryfonce.
Właściwie... Isie nie wiedziała, po co tu przyszła. Ale tak strasznie jej się nudziło.
- Aisling. - Uśmiechnęła się do dziewczyny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sheena Sargeant
Gryffindor



Dołączył: 24 Lut 2007
Posty: 983
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z aparatu.

PostWysłany: Śro 23:29, 07 Mar 2007    Temat postu:

Gryfonka o mały włos nie wywaliłaby miski z sałatką, zamieniając najbliższe otoczenie w owocowy bałagan. Zaskoczona i wyrwana z ponurych rozmyślań spojrzała na młodszą Puchonkę i zamrugała.
- Sheena - przedstawiła się w końcu i podała nowej koleżance rękę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aisling Biteford
Hufflepuff



Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z reprodukcji?

PostWysłany: Śro 23:32, 07 Mar 2007    Temat postu:

Uścisnęła dłoń Gryfonki.
- Dobra ta... - Aisling nachyliła się nad talerzem dziewczyny. - Ta sałatka? Bo to jest sałatka, prawda? - zapytała niepewnie, przyglądając się dziwnej papce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wiedza, magia, język, niezależność! Strona Główna -> Stoły uczniów Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 32, 33, 34  Następny
Strona 22 z 34

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1